Był to bardzo opresyjny dokument, szafujący bez umiaru karą śmierci albo dożywotniego więzienia, podobnie jak dekret z czerwca 1946 r. „o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa” zwany małym kodeksem karnym. Oba dekrety stały się orężem w walce z przeciwnikiem politycznym, orężem z którego komuniści skrzętnie korzystali. Główny oskarżony, Feliks Kornaś, miał postawione zarzuty kierowanie nielegalnym związkiem, „mającym na celu zbrodnię”, co podlegało karze więzienia na czas nie krótszy niż 10 lat lub dożywociu albo karze śmierci, następnie był oskarżony o gromadzenie wiadomości z dziedziny polityki, gospodarki i spraw wojskowych, stanowiących tajemnice państwową, za co MKK przewidywał karę więzienia nie krótszą niż 5 lat lub dożywocie… albo karę śmierci. Trzeci zarzut, który mu postawiono, to pobieranie wynagrodzenia za swą „zbrodniczą” działalność. Kara? Minimum 5 lat, dożywocie albo kara śmierci… Identyczne zarzuty, za wyjątkiem pobierania pieniędzy, usłyszał Piotr Włosek, natomiast pozostała trójka podsądnych usłyszała zarzuty brania udziału w nielegalnej organizacji oraz gromadzenia wiadomości, stanowiących tajemnicę państwową, co było penalizowane. odpowiednio: dożywociem lub (w przypadku gromadzenia tajemnic państwa) karą śmierci. Rozprawa była prowadzona przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie. Wyrok zapadł 12 stycznia 1949 r. Przewodniczący rozprawie sędzia – major Stanisław Hollitscher Feliksa Kornasia skazał na 8 lat więzienia i pozbawienie praw publicznych na 5 lat, Piotra Włoska na 6 lat więzienia i utratę praw obywatelskich na 4 lata, Józefa Laskę na 5 lat więzienia i utratę praw obywatelskich na 3 lata, Józefa Strzałkę na 3 lata więzienia i tyleż lat utraty praw obywatelskich, natomiast Stanisława Żabę sąd nakazał uwolnić. Czy to znaczy, że go uniewinnił? Nic z tych rzeczy – sad wziął pod uwagę ustawę amnestyjną z 22 lutego 1947 r. i wszystkim oskarżonym obniżył wyroki w zasadzie o połowę. Żaba otrzymał najmniej, „tylko” 5 lat, dlatego po wyroku wyszedł na wolność. Gdyby nie amnestia Kornaś spędziłby w więzieniu 17 lat, Włosek 12 lat, Laska 11 lat, a Strzałka lat 6. Wszystkie zasądzone wyroki skazani odbyli. Jedynie Kornasiowi darowano część kary na mocy amnestii z 1956 r. i wyszedł z więzienia w maju tamtego roku. W maju 1957 r. Najwyższy Sąd Wojskowy zmienił nieco kwalifikacje wyroków, stwierdzając, że zbieranie informacji było immanentną częścią działalności oskarżonych i jako takie nie powinno być osobno sądzone, jednak nie uwolnił ich od głównego zarzutu – uczestnictwa w związku, mającym na celu zbrodnię. Żyli więc z piętnem zbrodniarzy aż do końca swych dni. Dopiero przemiany ustrojowe po 1989 r. pozwoliły na przywrócenie czci ludziom, którzy za swój kraj gotowi byli ponieść wszelkie ofiary. W przypadku Józefa Strzałki rehabilitacja nastąpiła w listopadzie 1992 r. wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Krakowie Być może pozostali również zostali oczyszczeni z win, ale na pewno nie z przynależności do WiN, bo gdyby żyli dzisiaj, mieliby prawo nosić wysoko głowy.

Użytkowników:
1
Artykułów:
62
Odsłon artykułów:
701364
Copyright © 2019 Bocheńscy Żołnierze Wyklęci. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.