9. Gałat przejmuje dowodzenie

Szóstka, której pod ogniem udało się wydostać z Rudy Kameralnej, powróciła w okolice Kłaja. Tam grupa rozdzieliła się – dwóch ludzi (Trzecki i Niemiec) postanowiło ukrywać się na własną rękę, a pozostali czterej pod dowództwem Gałata wznowili działalność. 2 listopada 1947 r. zaatakowali grupę członków ZMW „Wici” z Bochni, którzy w Kłaju wystawiali sztukę propagandową dla mieszkańców tej miejscowości. Od kul ludzi Gałata zginął Jan Kołodziej, a jedna osoba została ranna. Tego samego dnia, również w Kłaju, rozbrojono milicjanta. 15 listopada zastrzelono w Gawłówku członka ORMO i PPR Józefa Madeja. Z kolei 17 listopada rozbrojono w Woli Batorskiej milicjanta Jana Biernata. Jednakże bezpieka deptała im po piętach. 20 listopada, posługując się

doniesieniem agenturalnym, w Kłaju nad Rabą przeprowadzono zasadzkę na ludzi „Sępa”. W walce zginął Konieczny, a ranny w nogę Gałat dostał się w ręce UB. Ocalała dwójka – Migdał i Garścia – próbowała zmylić pogoń. 7 grudnia nastąpił koniec – podczas kolejnej akcji UB aresztowany został Władysław Migdał, a otoczony Józef Garścia popełnił samobójstwo. Kolejny z ocalonych ze starcia w Rudzie Kameralnej, Stanisław Trzecki, wytropiony został przez UB w Krakowie już 12 grudnia. 4 marca 1948 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie skazał Gałata i Migdała na karę śmierci (wyroki wykonano 11 maja), a Trzeckiego na dożywocie, wkrótce zamienione na 15 lat.

10. Podsumowanie

Zgrupowanie „Salwy” było bez wątpienia największą, najlepiej zorganizowaną i budzącą największy respekt ze strony władz formacją zbrojną, prowadzącą walkę na terenach Bocheńszczyzny po zakończeniu II wojny światowej. Przez jego szeregi przeszło ponad 100 ludzi, którzy wykonali łącznie 138 akcji. Przeciwko nim przeprowadzono ok. 80 obław, pacyfikacji, zasadzek – w większości mało skutecznych, Nigdy nie pozbawiono „salwowców” zdolności bojowej. Złożyli bron na własnych warunkach, w miejscu i czasie przez nich wybranym. Przy stratach własnych 13 żołnierzy (plus dwóch, na których władza wykonała wyroki śmierci) z rąk ludzi „Salwy” zginęły 53 osoby – nie zawsze w wyniku działań zbrojnych. Stare przysłowie mówi, że spust broni partyzanckiej zawsze jest lekki – z rąk podkomendnych kpt. Dubaniowskiego ginęli zarówno żołnierze Armii Czerwonej, KBW, funkcjonariusze UB, MO i ORMO, działacze PPR, ale także i zwykli obywatele, których podejrzewano np. o donosicielstwo. Czy zawsze prawdziwie? Tego już nie dowiedziemy. Kto inny wyda sprawiedliwy wyrok. Natomiast trzeba się z całą mocą kruszyć mur niepamięci, jaki wokół nich samych i ich działalności wznoszono przez całe dziesięciolecia.

Źródła:

IPN Kr 074/19
IPN Kr 076/39 t. 1-3
IPN Kr 137/8
IPN Kr 137/9
IPN Kr 075/38
IPN Kr 075/39
Użytkowników:
1
Artykułów:
62
Odsłon artykułów:
695361
Copyright © 2019 Bocheńscy Żołnierze Wyklęci. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.