Jego zastępcą został Skarżycki („Wiktor”) a szefem sztabu na powiat bocheński – Szperka („Marian”). Po powrocie z Warszawy Szperka zwerbował do organizacji kilku nowych członków, wywodzących się z kręgów znajomych z okresu wspólnej nauki w gimnazjum.

Jesienią 1952 r., tuż przed wyborami do Sejmu PRL, do Bochni przyjechał „Witold”, wręczając Szperce osobiście napisaną ulotkę o treści antywyborczej, polecając rozkolportować ją na terenie Bochni i okolic. Wraz z siostrą Leokadią Brzegową wykonał pieczątkę o treści „Narodowe Siły Zbrojne – Sztab Generalny”, której użyto do stemplowania ulotek. W tym czasie Szperka, z pomocą innego członka organizacji, Jana Bajdy ps. „Baca”, zatrudnionego w Powiatowym Zarządzie ZMP, dokonał włamania do siedziby organizacji, skąd zabrano maszynę do pisania, powielacz i matryce, które następnie przewieziono do domów rodziców Szperki w Kurowie. Na miejscu, używając maszyny, przepisano otrzymaną od Kostańskiego ulotkę, a następnie za pomocą powielacza wydrukowano ją w nakładzie ok. 3 tys. egzemplarzy. Po ostemplowaniu pieczęcią wykonaną przez „Witolda” ulotkę rozkolportowano na ulicach Bochni, Brzeska i okolicznych wiosek. Po akcji, dla zmylenia tropów, mogących naprowadzać UB na ślad organizacji, zmieniono jej nazwę – z NSZ na „Polska Powstańcza Armia”.

Kolejną akcją, którą przeprowadzili wspólnie Szperka z innym członkiem organizacji – Jerzym Bodurą ps. „Janek”, było pisanie listów z ostrzeżeniami dla czołowych działaczy PZPR. Otrzymali je m. in. I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Krakowie i I sekretarz Komitetu Powiatowego PZPR w Bochni.

Innym przejawem aktywności konspiratorów z PPA było nawiązanie kontaktów ze stacjonującymi w Warszawie Ukraińcami – oficerami Armii Czerwonej. Ocenia się, że w całej ówczesnej Polsce była ich setka i ludzie ci podjęli się stworzenia konspiracji na rzecz „samostijnej Ukrainy”. Nie należy ich jednak mylić z członkami UPA, gdyż poznani przez Kostańskiego oficerowie nawiązywali do idei współpracy ukraińsko-polskiej, zawiązanej na początku lat dwudziestych pomiędzy atamanem Semenem Petlurą a Józefem Piłsudskim. Petlurowcy, odmiennie od banderowców, uważali, że mogą się wybić na niepodległość nie w ostrym konflikcie z Polską, ale przy współpracy z naszym krajem. Poszukiwali więc sojuszników pośród tych Polaków, o których wiedzieli, że nie godzą się na dyktat Stalina w stosunku do ich ojczyzny. Petlurowcy prowadzili też inną grę – otóż dążyli do stworzenia w ramach armii, w której służyli, jednolitych narodowościowo, ukraińskich jednostek, które miały być forpocztą armii niepodległej Ukrainy

Do realizacji tych (i innych) celów nie doszło, gdyż pod koniec marca 1953 r. bocheńska i krakowska UB dokonała pierwszych aresztowań wśród cywilnych członków PPA, a bezpieka wojskowa – Zarząd Informacji Wojskowej – wśród żołnierzy. Okazało się, że członkowie organizacji byli już namierzani bezpośrednio po akcji ulotkowej – bezpiecie przy pomocy agenta o pseudonimie „Bystry” udało się ustalić jej skład personalny i strukturę organizacyjną. Ogólnie pomiędzy 31 marca a 7 kwietnia (aresztowanie przez Informację Wojskową samego „Witolda”) zatrzymano wszystkich członków grupy – łącznie 15 osób.

Śledczym pomogło załamanie się podczas przesłuchań jednego z konspiratorów, co umożliwiło całkowite zlikwidowanie organizacji. Sam Zbigniew Kostański tygodniowe śledztwo w siedzibie Informacji wspomina jako jedno, niekończące się pasmo bicia, tortur i psychicznego znęcania się.

Użytkowników:
1
Artykułów:
62
Odsłon artykułów:
701342
Copyright © 2019 Bocheńscy Żołnierze Wyklęci. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.