Zestawienie akcji, zwłaszcza w 1946 r. może wywołać mylny wniosek, że żołnierze podziemia antykomunistycznego to tak naprawdę zwykli rabusie, skoro większość ich akcji kończyła się zabraniem pieniędzy czy towarów z zaatakowanego sklepu, spółdzielni czy urzędu. To mylący trop. Tych pieniędzy nie zabierano na hulanki, lecz po to, by przeżyć. Powojenna partyzantka, podobnie zresztą do tej działającej w okresie okupacji, podstawę swej egzystencji opierała na pomocy, udzielanej ze strony ludności cywilnej, przeważnie wiejskiej. Polska wieś była jednak biedna, pożywienia nie zawsze wystarczało dla członków rodziny, a co dopiero dla „leśnych”. Stąd koniecznym źródłem uzupełniania środków koniecznych do przeżycia były akcje ekspropriacyjne. Dokonywane ich głównie na instytucje okupanta (to w czasie wojny) i na instytucje państwowe lub spółdzielcze (w okresie powojennym) upatrując w ich symbol nowych porządków, z którym podziemie walczyło. Słusznie przy tym uważano, ze dolegliwość zabrania pieniędzy z wiejskiego sklepu będzie dla zwykłych mieszkańców wsi o wiele mniejsza, nic gdyby musiano uciekać się do szukania pieniędzy w chłopskich zagrodach. Żaden zresztą dowódca partyzancki, będący przy zdrowych zmysłach, nie mógł pozwolić na łupienie ludzi, od których był uzależniony – meliniarzy, siatki terenowej, łączników. Partyzantka bez oparcia u zwykłych ludzi nie przetrwałaby w terenie ani tygodnia. Te wyjaśnienia są niezbędne w momencie, gdy już w trakcie opisywanych wypadków oddziały antykomunistyczne nazywano przez komunistyczną propagandę ”bandami” i taki obraz mógłby pozostać w świadomości współczesnego czytelnika, gdy czyta opisy akcji „Bacy”, „Pogroma” czy „Salwy”.

Aktywność grupy „Iskry” wywołuje kontrakcje ze strony UB. Zostaje aresztowanych kilku członków oddziału. Widząc, co się dzieje, „Iskra” dokonuje pozornego rozwiązania oddziału i z kilkoma ludźmi wyjeżdża na teren woj. bydgoskiego. Tam melinuje ich u znajomych, których poznał w okresie okupacji (byli to ludzie wysiedleni z swoich rodzinnych domów przez Niemców i przesiedleni na Bocheńszczyznę), sam zaś zamieszkuje we Wrocławie, gdzie podejmuje naukę na studiach. Tak zakonspirowani nie składają jednak broni. Ujawniają się podczas wiosennej amnestii 1947 r., nie wyjawiają jednak swe działalności powojennej. W niedługim jednak czasie po ujawnieniu sam „Iskra” wraz z kilkoma podkomendnymi (Mikołaj Mazur, Józef Kośmider, Władysław Nowak) schodzą ponownie po podziemia. 23 października 1947 r. ludzie z grupy „Iskry” atakują Spółdzielnię Rolniczo-Handlową w Rybiu Nowym (gm. Tymbark), skąd zabrano towar i gotówkę na sumę 200 tys. zł. 28 stycznia 1948 r. ze spółdzielni w Królówce zabrano towar wartości 82 tys. zl. 30 kwietnia 1948 r. zaatakowano w lesie kopalińskim kierownika szkoły w Łapanowie, który przewoził wypłatę dla nauczycieli.Zabrano mu ponad 163 tys. zł. 13 lipca 1948 r. 2 ludzi z grupy „Iskry” weszło do mieszkania sołtysa z Łąkty Dln., który akurat zbierał podatek rolny. Zabrano mu 9 tys. zł. Tego samego dnia zaatakowali Spółdzielnię „Samopomoc Chłopska” w tej samej miejscowości, skąd zabrali 89 tys. zł. 21 września 1948 r. ze Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Rajbrocie zabrano z kolei towar o wartości 25 tys. zł, a 13 października 1948 r. ze spółdzielni „Samopomocy Chłopskiej” z Bytomska kolejne 45 tys. zł. 5 maja 1949 r. dokonują kolejnego ataku – tym razem na Spółdzielnię „Samopomocy Chłopskiej” z Łąkty Grn., z której zabierają towar o wartości 152 tys. zł. 21 lutego 1950 r. grupa „Iskry” dokonuje ataku na szkołę agrotechniczną w Łąkcie Grn. Atak kończy się pożarem szkoły, który udało się ugasić. 1 lipca 1950 r. 2 ludzi z grupy, mając informację o przejeździe ambulansu pocztowego, przewożącego gotówkę do okolicznych agencji pocztowych, urządziło zasadzkę na szosie Gdów-Bochnia w okolicach Nieznanowic. Gdy samochód nadjechał został ostrzelany, w wyniku czego zginał jeden z konwojentów, a drugi z kierowcą poddał się i został rozbrojony. W wyniku ataku zdobyto 2 mln 675 tys. zł. 23 grudnia 1950 r. „Iskra” z jednym jeszcze członkiem grupy dokonał w Krakowie w Al. Słowackiego ataku na ekspedientkę sieci MHD, która przenosiła gotówkę z utargu. Zabrano jej w sumie 33 tys. zł.

Użytkowników:
1
Artykułów:
62
Odsłon artykułów:
716466
Copyright © 2019 Bocheńscy Żołnierze Wyklęci. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.