20 października 1945 r. ze Spółdzielni Mleczarskiej w Królówce zarekwirowano pieniądze i wyroby mleczarskie. W październiku 1945 r. w Marszowicach zatrzymano samochód ciężarowy, w którym jechał oficer UB ze Strzelec Opolskich. Funkcjonariusz został rozbrojony i puszczony wolno.

Pod koniec 1945 r. Rachwalski poprzez swoją „wtyczkę” w bocheńskim UB, Stanisława Cieślika dowiedział się, że bezpieka jest na jego tropie, co najprawdopodobniej spowodowało podjęcie decyzję o wyjeździe z kraju, rozwiązaniu oddziału w dotychczasowej postaci i zamelinowani broni. Dowództwo w styczniu 1946 r. przekazuje Stanisławowi Nowakowi „Iskrze”, który w czasie okupacji pełnił funkcję zastępcy „Jastrzębskiego” (osobiście dowodził akcją na gen. Herolda). Po wyzwoleniu, z rozkazu organizacji „Iskra” wstępuje do pracy w KW MO w Krakowie, skąd zdezerterował po 2 miesiącach. Do AN „Pogrom” wstąpił w lipcu 1945 r. Z rozkazu „Pogroma” Nowak przekazuje około 40 szt. broni automatycznej nowo tworzącemu się oddziałowi, który organizuje kpt. Jan Dubaniowski „Salwa”.

Sam Rachwalski, w towarzystwie Tadeusza Sobasa i siostry prezesa SN Tadeusza Bieleckiego, opuszcza Polskę przez Szczecin i przedostaje się do okupowanej przez Amerykanów części Niemiec. Początkowo osiada w Monachium. Tam nawiązuje kontakty z osobami narodowości polskiej (ale nie tylko), które podejrzewane są przez UB o pracę szpiegowską na rzecz wywiadów państwa zachodnich. W związku w powyższym przeciwko samemu Rachwalskiemu toczy się przez długie lata śledztwo w przedmiocie prowadzenia przez niego działalności wywiadowczej, w którą miał rzekomo wciągnąć pozostałych w kraju 4 braci oraz byłych kolegów z partyzantki. Objęto ścisłą obserwacją jego rodzinę, czytano całą korespondencję, którą prowadził z krajem. Niczego jednak nie doszukano się i śledztwo zostało umorzone pod koniec lat 50-tych. Również wiosną 1946 r. z polecenia Rachwalskiego opuszcza Polskę „Kosiński”. Wyjechał do Anglii, gdzie udzielał się w organizacjach kombatanckich, zrzeszających b. członków AK.

 

"Iskra" obejmuje dowództwo

Przy „Iskrze” zostaje ok. 20 ludzi (Piotr Kostuch, Władysław Węgrzyn, Jan Woźniak, Stanisław Broniszewski, Stanisław Zagól, Władysław Stokłosa, Kazimierz Węglarz, Józef Lesser, Stefan Grzyb, Franciszek Szymański, Bronisław Lisowski, Józef Kośmider i inni), którzy działają w dwóch grupach. Jedna, pod jego osobistym dowództwem działała w południowo-zachodniej części powiatu bocheńskiego i przyległych miejscowościach powiatu myślenickiego i limanowskiego. Organizowano też akcje w Krakowie, na Górnym Śląsku i a nawet w Bydgoskiem. Druga grupa działała w południowo-wschodniej części powiatu. Reszta „leśnych” odłącza się od oddziału, próbując ułożyć życie na nowych zasadach. Część wyjeżdża na Ziemie Odzyskane, myśląc o opuszczeniu kraju. Gdy staje się to niemożliwe do wykonania, osiadają na miejscu lub wracają w rodzinne strony. Większość z nich ujawnia się w 1947 r.

Użytkowników:
1
Artykułów:
62
Odsłon artykułów:
701333
Copyright © 2019 Bocheńscy Żołnierze Wyklęci. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.