Drukuj
Odsłony: 8087

Grupa "Stalingrada"

Działalność grupy „Stalingrada” nie dość dokładnie wpisuje się w konwencje tego portalu, gdyż dotyczący ona przede wszystkim terenu ziemi brzeskiej. Ponieważ jednak grupa dokonywała akcji zbrojnych także na terenie Bocheńszczyzny autor uznał, że i o niej należy wspomnieć, tym bardziej, że wokół zarówno samej postaci dowódcy, jak i całej działalności grupy do dzisiaj trwa gorący spór.

Ten, dość barwny, bo związany z przełomową bitwą na froncie wschodnim, pseudonim przyjął sobie urodzony 20 marca 1905 r. w Maszkienicach (pow. Brzesko) Władysław Drąg, Do wybuchu wojny pracował na swoim gospodarstwie rolnym. Udzielał się też politycznie, był członkiem Stronnictwa Ludowego. Gdy wybuchła wojna, wstąpił do Batalionów Chłopskich. Pełnił funkcję zastępcy komendanta oddziału dywersyjnego BCh-LSB (Ludowa Straż Bezpieczeństwa) Władysława Grzesika ps. „Sęp”, podległego bezpośrednio brzeskiemu komendantowi powiatowemu BCh Pawłowi Chwale, ps. „Skory”. Do jego obowiązków należało m.in. wykonywanie wyroków śmierci na osobach podejrzewanych o współpracę z Niemcami. Zastrzelił m. in. dowódcę oddziału szturmowego BCh Franciszka Szczepanika, choć fakt współpracy tego ostatniego z Niemcami do dzisiaj budzi wątpliwości. Okupacyjną epopeję zakończył w stopniu sierżanta.

 

Po wyparciu Niemców z Brzeska Drąg znalazł się w tej grupie ludowców, która poszła na współpracę z nowymi władzami. Natychmiast wstępuje do PPR i zaczyna pracę w brzeskim UB. Szybko awansuje na kierownika referatu IV. Z tego okresu znane są dokumenty, świadczące o uczestnictwie przez niego w szykanowaniu byłych AK-owców - brał m. in. udział w zatrzymaniu por. Floriana Filipa, dowódcy brzeskiej placówki AK w czasie okupacji. Współpraca Drąga z UB skończyła się w maju 1945 r., prawdopodobnie wskutek osobistych nieporozumień z szefem brzeskiego PUBP Edwardem Golebem. Po zwolnieniu z UB wraca do swych rodzinnych Maszkienic. 23 czerwca 1945 r. Drąg z wraz ze swym dawnym przełożonym z okresu okupacji Pawłem Grzesikiem, bierze udział w akcji na Urząd Skarbowy w Brzesku, w wyniku czego przejęto ponad 2,3 mln zł. Akcja zostaje wykonana przez oddział pod dowództwem Antoniego Trzepli, ps. „Krakus” na rozkaz byłego dowództwa BCh rejonu brzeskiego.

8 lutego 1946 r do Maszkienic przyjechało 3 żołnierzy WP, aby aresztować ukrywającego się dezertera z wojska, który był sąsiadem Drąga. Gdy żołnierze zbliżyli się do zabudowań, w których przebywał uciekinier, wszczęto alarm, a w ich kierunku posypały się strzały. Strzelali Drąg i Stanisław Skokoń. W wyniku strzelaniny jeden z żołnierzy został ciężko ranny. Za ten czyn obaj zostali aresztowani przez brzeskie UB i przetrzymywani w jej siedzibie przy ul. Kościuszki. Pod koniec miesiąca Drąg był już z powrotem na wolności, uciekając przez wykonany własnoręcznie wyłom w więziennym murze. Wkrótce Drąg dobiera sobie 5 kolejnych ludzi, znanych mu jeszcze z okresu walki pod komendą „Sępa”. Co charakterystyczne – dwu z nich miało już z sobą pracę w organach UB, dokąd wstąpili po zakończeniu wojny. Byli to: Paweł Pęcak, ps. „Iskra” (w PUBP Brzesko do stycznia 1946 r.) oraz Władysław Kimstacz, ps. „Kilometr” (w organach bezpieczeństwa publicznego służył do grudnia 1945 r.) Także zastępca „Stalingrada”, Władysław Grzesik, również miał za sobą epizod pracy dla komunistów - ten dla odmiany służył w MO, będąc do maja 1945 r. komendantem posterunku milicji w Borzęcinie. Skład grupy uzupełniali: Wawrzyniec Drabik i Jan Wojciaszek ps. „Szczupak”. W różnych okresach działania skład grupy był uzupełniany o jeszcze innych 7 osób, zatem całkowita liczebność grupy „Stalingrada” wynosiła 13 ludzi.

 


 

O wiele szersze liczebnie było zaplecze – siatka osób, udzielających informacji, schronienia, żywności. Ocenia się, że mogło to być nawet do 120 ludzi. UB udało się ustalić personalia 56 z nich. Zdecydowana większość członków grupy i osób wspierających wywodziła się ze środowiska chłopskiego, które po wojnie wsparło w przeważającej masie mikołajczykowskie PSL. Grupa nie dysponowała żadnymi bunkrami czy kryjówkami leśnymi. Schronienia użyczali współpracownicy Obszarem szczególnej aktywności grupy była północna część powiatu brzeskiego, a w szczególności gminy Dębno, Radłów i Szczurowa oraz północna część powiatu bocheńskiego: Bratucice, Bieńkowice, Okulice, Wrzępia i Uście Solne. W działalności grupy „Stalingrada” wyodrębnić można wyraźnie dwa okresy:
- od chwili powstania do ujawnienia się w kwietniu 1947 r.
- od 26 sierpnia 1947 r. do 18 lutego 1950 r., czyli daty ujęcia przez UB Drąga

11 kwietnia 1946 r. ludzie „Stalingrada” ranią i rozbrajają w Szczurowej milicjanta z komendy powiatowej MO w Brzesku – Mariana Dudka. Kilka miesięcy później rozbrajają w Strzelcach Małych dwóch funkcjonariuszy PUBP Brzesko - Tadeusza Dymka i Karola Gębalę (19 czerwca 1946 r.) Z kolei 8 lipca 1946 r. „stalingradowcy” rozbrajają dwóch kolejnych ubeków z Brzeska – Czesława Czarneckiego i Władysława Uszkę. 13 lipca tego roku ludzie Drąga napadli i pobili członka Powiatowej Rady Narodowej w Brzesku z ramienia rozłamowego Stronnictwa Ludowego – Władysława Tenderę. Latem 1946 r. podkomendni „Stalingrada” przeprawili się przez Wisłę, by z polecenia prezesa powiatowego zarządu PSL w Brzesku, Stanisława Dadeja dokonać likwidacji grupy Józefa Kocioła vel Piotrowskiego.

To kolejna tajemnicza sprawa. Kocioł to były AL-owiec z Miechowskiego, który wstąpił na służbę UB w Słomnikach i rozpoczął swą prywatną, prowadzoną na własną rękę wojnę z „reakcją”. Wieść o jego poczynaniach wiosną i latem tego roku dotarła do Krakowa i na forum Wojewódzkiej Rady Narodowej stała się przedmiotem kilku interpelacji radnych z klubu PSL. „Józef Kocioł – pisali PSL-owcy – jest wprost postrachem dla ludności nie tylko gminy, w której mieszka, ale także całego powiatu. Przywłaszczając sobie bezprawnie prerogatywy jakie przysługują tylko organom władzy państwowej i [organom] sądowym, dokonuje bezprawnych aresztowań rewizji, bije spokojnych obywateli”. W marca 1946 r. Kocioł wraz z towarzyszami, uzbrojeni w broń długą i krótką jeździli po Szczytnikach (pow. Miechów) od domu do domu bijąc do krwi i utraty przytomności mieszkańców. Lżyli ich słowami „wy skurwysyny PSL-owcy, wy złodzieje, bandyty” i grozili „wystrzelaniem ich jak psów”. Ostatecznie Drąg nie natrafił na ślad Kocioła, ale wracający się na swój teren ludzie „Stalingrada” natknęli się nad Wisłą na niezidentyfikowaną grupę zbrojną, z którą stoczyli potyczkę. W jej wyniku jeden z intruzów zginął.

Jesienią 1946 r. grupa uaktywniła się na terenie powiatu bocheńskiego, dokonując ataku na spółdzielnie SCh w Bratucicach i Okulicach, skąd zabrano – odpowiednio - ok. 10 i 2 tysiące złotych. Później zaatakowano Walentego Kucharskiego, młynarza z Uścia Solnego, członka PPR, któremu odebrano posiadaną broń i nałożono na niego kontrybucję w wysokości 200 000 zł. Ludzie Drąga ciężko pobili też sołtysa Wrzepi, Piętę, któremu zarzucano współpracę z okupantem niemieckim. Ostatnim akordem pobytu „stalingradowów” na Bocheńszczyźnie był ponowny atak na spółdzielnię SCh we Wrzępi, skąd zabrano towary i gotówkę o nieustalonej wartości. 17 stycznia 1947 r. – w dniu wyborów do sejmu ustawodawczego – grupa Drąga włączyła się w agitację wyborczą na rzecz PSL. Od 24 do 25 kwietnia 1947 r. „Stalingrad” w raz ze swymi ludźmi ujawnił się w PUBP Brzesko, korzystając z ogłoszonej amnestii. O ponownym zejściu przez niego do konspiracji, znów, jak się zdaje, zadecydował przypadek – były podwładny Drąga – Paweł Pęcak, wraz z kilkoma innymi ludźmi dokonuje 14 sierpnia 1947 r. napadu na sklepikarza w Szczakowej (pow. Chrzanów). Na ich trop wpada milicja w Chrzanowie, która udaje się do Maszkienic i otacza dom Drąga, spodziewając się zastać w nim Pęcaka. Drąg, podobnie jak w lutym 1946 r., obawiając się aresztowania, otwiera do atakujących ogień z posiadanej broni, raniąc dowodzącego akcją milicjanta. Od tego czasu ukrywa się wspólnie z Pęcakiem.

Obu przez blisko 3 lata udawało się wyjść cało z zastawianych na nich pułapek i przeprowadzanych obław. Wpadli dopiero 18 lutego 1950 r. w obławie w Wokowicach. 8 lipca 1950 r. wyrokiem WSR w Krakowie obaj zostali skazani na karę śmierci. Wyroki wykonano 3 sierpnia 1950 r.

Działalność grupy „Stalingrada” zarówno w czasach jej współczesnych, jak i obecnie, wywołuje sporo kontrowersji. Z jednej strony jej członkowie są oskarżeni o prowadzenie, zwłaszcza w okresie poamnestyjnym, zwyczajnej działalności bandyckiej, z drugiej nie brak dokumentów, wytworzonych zwłaszcza przez wywiad WiN-u, w których Drąg i jego podkomendni podejrzewani się o prowadzenie działalności prowokacyjnej, inspirowanej przez UB. Bezspornym jest, że Drąg, choć wywodził się z partyzantki BCh-wskiej, a więc chłopskiej, często rozpuszczał wieści o przynależności do WiN-u, co nie mogło ujść uwagi sieci wywiadowczej tej organizacji. Drugim powodem, dla którego podejrzewano, że „Stalingrad” tak naprawdę działa na zlecenie UB, była jego samego i kilku jego podwładnych przeszłość, związana z pracą w aparacie bezpieczeństwa. WiN jego działalność interpretował jako próbę odtworzenia w lesie Batalionów Chłopskich, w celu przyciągnięcia do nich członków PSL, co z kolei miałoby być wykorzystane w walce politycznej i propagandowej z tym stronnictwem, któremu często przypisano związki z podziemiem zbrojnym. Obecnie odrzuca się tezę agenturalnego zaangażowania Drąga, a jako koronny dowód przytacza treść listu do Bieruta, wystosowanego wkrótce po wydaniu wyroku śmierci, w którym „Stalingrad” prosi o akt łaski, ani słowem nie wspominając o swych związkach z UB (a to przecież niechybnie uratowało by mu życie) jednak samo to pokazuje, jak niejednoznaczna, zawiła i daleka od czarno-białych schematów jest tematyka Wyklętych – na przykładzie tej jednej, niewielkiej przecież ilościowo grupy.

 

Źródła:
materiały archiwalne:
IPN Kr 074/81