Drukuj
Odsłony: 3557

Władysław Gałka, ps. „Lis”, "Wiktor", „Przełęcki”, „Józef Górski”. "

Władysław Gałka, ps. „Lis”, "Wiktor", „Przełęcki”, „Józef Górski”. był wybitnym przedstawicielem środowisk narodowych na terenie Bocheńszczyzny w okresie II wojny światowej i w pierwszych latach powojennych. Urodził się 13 października 1914 r. w Jodłówce. Jako najstarszy z ośmiorga rodzeństwa był synem Jana (sołtysa Jodłówki) i Katarzyny z d. Kłuś. W 1924 r. ukończył szkołę powszechną w Rzezawie. W latach 1924-1932 uczęszczał do Państwowego Gimnazjum Męskiego im. Kazimierza Wielkiego w Bochni, gdzie 30 czerwca 1932 r. zdał egzamin dojrzałości. W 1934 r. ukończył dwuletnie Państwowe Pedagogium w Krakowie. W latach 1934-1939 pracował jako nauczyciel w szkołach powszechnych, kolejno w Ostrołęce, Horodnie k. Stolina i Busku Zdroju. Od września 1935 r. do września 1936 r. odbywał czynną służbę wojskową w Brześciu nad Bugiem, najpierw na kursie podchorążych rezerwy 30 Dywizji Piechoty, od 30 maja 1936 r. w 82 pułku strzelców syberyjskich. 1 stycznia 1938 r. otrzymał nominację na stopień podporucznika rezerwy. W 1939 r., już jako oficer, otrzymał powołanie na kolejne czterotygodniowe ćwiczenia w 2. pułku piechoty Legionów, który stał się jego pułkiem macierzystym.

W czasie wojny obronnej był początkowo dowódcą plutonu, a potem kompanii. Udział w walkach zakończył 24 września, gdy pod Zamościem dostał się do niewoli - najpierw radzieckiej, z której zbiegł (tak uniknął losu oficerów w Katyniu), potem do niemieckiej, z której też zbiegł - stało się to w czasie marszu kolumny jenieckiej na odcinku Józefów–Frampol. Wraz z towarzyszącym mu podchorążym dotarł w Góry Świętokrzyskie, gdzie dołączył do oddziału mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, lecz po dwóch dniach z powodu choroby musiał zrezygnować z dalszej walki.

Po powrocie w rodzinne strony z miejsca zaangażował się w pracę konspiracyjną. Wraz z Tadeuszem Migasem ps. „Silnicki" już w listopadzie 1939 r., z upoważnienia Zarządu Okręgu Stronnictwa Narodowego w Krakowie, przystąpił do tworzenia sieci organizacji wojskowej Stronnictwa (NOW) w powiecie bocheńskim. W lipcu 1940 r. został mianowany komendantem powiatowym NOW w Bochni. Funkcję tę pełnił do maja 1943 r. Oprócz sprawowania ogólnego kierownictwa nadzorował kontrwywiad oraz prasę i propagandę. W tym czasie założył i redagował pismo „Kierunki", które ukazywało się co dwa tygodnie, rozprowadzane po terenie powiatu. W maju 1943 r. objął stanowisko komendanta Podokręgu Kraków Zewnętrzny NOW, obejmującego powiaty: bocheński, myślenicki, wadowicki, miechowski i chrzanowski, który w ramach akcji scaleniowej wszedł w szeregi Armii Krajowej. Na przełomie lat 1943/1944, w ramach akcji scaleniowej, podporządkował podległe sobie struktury NOW Armii Krajowej. Pod koniec 1943 r. objął funkcję szefa propagandy Podokręgu, a od września 1944 r. był szefem Wydziału Organizacyjnego Okręgu Krakowskiego NOW, a równocześnie (w strukturze AK) adiutantem inspektora Komendy Okręgu ppłk. Władysława Owoca „Pawła”. Położył też duże zasługi w organizowaniu oddziałów partyzanckich na terenie okręgu, osobiście sprawował nadzór nad oddziałami: „Szczerbiec" (dowodzonym przez Lecha Masłowskiego „Jerzego") i „Chrobry" (dowódca Józef Lesser „Jastrzębski").

 

Ścigany przez Gestapo ukrywał się, zmieniał miejsca pobytu, wygląd, nazwisko, pseudonimy. Okupację niemiecką zakończył w stopniu kapitana. Po zajęciu Krakowa przez Armię Czerwoną udał się do żony do Krzeczowa, po czym w końcu stycznia 1945 r., pozostając w konspiracji, powrócił do Krakowa. Wznowił działalność organizacyjną, zastępując nieobecnego w tym czasie w Krakowie ppłk. „Pawła”. Pod koniec miesiąca zwołał z polecenia komendanta Okręgu Krakowskiego NOW-AK naradę siedemnastu dowódców oddziałów partyzanckich, wchodzących w skład okręgu. Na odprawie przedstawił i uzasadnił rozkaz o demobilizacji oddziałów. Na kolejnej naradzie, zwołanej przez Gałkę w Krakowie, omawiano problem członków NOW i AK, „spalonych” w swoich rejonach i zagrożonych aresztowaniem ze strony UBP. Wzięli w niej udział m.in. Józef Lesser „Jastrzębski” – komendant Oddziałów Dywersyjno-Bojowych na powiat Bochnia; Lech Masłowski „Jerzy”, dowódca oddziału dywersyjnego „Szczerbiec”, Bogdan Palka „Świerk”, „Bohusz” z oddziału „Szczerbiec”; dowódca oddziału „Pogrom” Augustyn Rafalski „Wodzicki”, „Edmund”, szef kontrwywiadu NOW-AK Podokręgu Kraków; Stanisław Gałka „Jarecki”, „Witek”, od 1943 r. komendant powiatowy NOW-AK Bochnia; mjr Adam Stabrawa „Jar”, „Borowy”, od 1942 r. początkowo zastępca komendanta a od lipca komendant Podokręgu Kraków-Miasto NOW-AK i dowódca 1 PSP na Podhalu; mjr Eugeniusz Antoni Borowski „Leliwa”, komendant Podokręgu Tarnów NOW-AK, późniejszy dowódca zgrupowania AK; i kilka innych osób. Na naradzie postanowiono kontynuować działalność konspiracyjną, której praktycznym celem była obrona kolegów przed aresztowaniami NKWD-UB. Najbardziej zagrożonych zaopatrywano w „lewe” papiery i wysyłano na tereny Ziem Zachodnich. 16 lutego poprowadził odprawę działaczy Młodzieży Wielkiej Polski, w większości zdemobilizowanych partyzantów. Odebrał wówczas od nich powtórną przysięgę, która zobowiązywała do walki z nowym okupantem.Był już wtedy poszukiwany przez UB i NKWD.


Aresztowano go 19 lutego 1945 r. w Krakowie podczas spotkania z komendantem powiatowym NOW w Bochni, Stanisławem Gałką (swoim kuzynem), kt óremu miał przekazać dyrektywy dotyczące dalszego działania. 4 lipca 1945 r., po pięciu miesiącach ciężkiego śledztwa, został zwolniony wyrokiem krakowskiego Wojskowego Sądu Rejonowego.W październiku 1945 r. rozpoczął studia na Wydziale Prawa UJ. Było to przede wszystkim wyrazem jego troski i zabiegów o zapewnienie bytu rodzinie, żonie i rocznej córeczce. Podjęcie studiów wypływało z silnej potrzeby kształcenia się, zdobywania wszechstronnej wiedzy i umiejętności, intelektualnego rozwoju, głodu wiedzy, które cechowały go do końca życia. 15 października 1945 r., jako adiutant dowódcy 6 DP AK, ujawnił się przed Komisją Likwidacyjną do spraw byłej AK ze swej działalności w okresie okupacji i został zweryfikowany w stopniu kapitana, odznaczonego Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami. 1 listopada 1945 r. podjął pracę jako nauczyciel w szkole powszechnej w Rzezawie. W dalszym ciągu działał w konspiracyjnej NOW (NZW) okręgu krakowskiego. Wiosną 1946 r., gdy pełnił już funkcję komendanta krakowskiego okręgu NOW (po wyjeździe za granicę ppłk. Owoca) zaangażował się w działalność krakowskiej Delegatury Rządu.

Wyraził na to zgodę, zastrzegając sobie swobodę własnej pracy związanej z NOW. Gałka był pierwszym zastępcą delegata na okręg krakowski, Mieczysława Pszona. Gałce, jako zwierzchnikowi krakowskich struktur NOW (NZW), podlegały struktury konspiracyjne w powiecie krakowskim, którymi kierował Jan Szponder „Janusz”, i w powiecie chrzanowskim (okolice Krzeszowic), z Józefem Kłeczkiem „Polimerem” na czele („Liga Walki z Bolszewizmem”). Zadaniem tych oddziałów było przede wszystkim zbieranie informacji w terenie i dostarczanie ich Gałce, który następnie przekazywał je Pszonowi, a on przez kurierów na Zachód. Gałka był przeciwny działalności zbrojnej tych oddziałów. Jego celem było stworzenie możliwości szerszego oddziaływania ideowo-wychowawczego. Podległe mu struktury przed referendum w czerwcu 1946 r. wydały ulotkę, podpisaną „Kierownictwo Walki o Wolność Narodu”. Wzywała ona do bojkotu referendum i została rozkolportowana w Skawinie i Krakowie. Struktury te przeprowadziły 2 sierpnia 1946 r. akcję na Państwową Fabrykę Koncentratów Spożywczych (Fabrykę „Francka”) w Skawinie, której celem było zdobycie maszyny drukarskiej, by rozwinąć szerszą akcję propagandową. Okazało się jednak, że maszyny nie można przetransportować i zabrano tylko z kasy fabrycznej 415 000 zł. Kilka tygodni później zaczęto przygotowania do budowy małej drukarni w okolicy Trzebini, jednak pracy tej nie udało się dokończyć. Grupy „Janusza” i „Polimera” zostały jesienią rozbite przez UB, a ich kierownicy zaczęli się ukrywać. Na początku stycznia 1947 r. z inspiracji Mariana Pajdaka Gałka podjął działalność w organizowanych przez Adama Doboszyńskiego konspiracyjnych strukturach katolicko-narodowych. Spotykał się z Doboszyńskim kilkakrotnie w tych sprawach. 29 maja 1947 r. został po raz drugi aresztowany w Krakowie (w mieszkaniu Mariana Pajdaka), a 16 czerwca przewieziony do Warszawy i osadzony w X Pawilonie więzienia śledczego MBP na Mokotowie przy ul. Rakowieckiej. Podczas ciężkiego śledztwa, które trwało dwa i pół roku, wielokrotnie był torturowany. W czasie śledztwa wystąpił też jako świadek w procesie Doboszyńskiego. Osądzony został w procesie sześciu członków delegatury krakowskiej (wraz z Mieczysławem Pszonem, Marianem Pajdakiem, Lechem Masłowskim, Józefem Lesserem, Józefem Łukaszewiczem), który odbywał się w dniach 19-28 października 1949 r. przed WSR w Warszawie pod przewodnictwem mjr. Mieczysława Widaja. Został skazany na dwukrotną karę śmierci. Złożone przez jego adwokata odwołanie – skarga rewizyjna do Najwyższego Sądu Wojskowego nie przyniosła rezultatu. NSW postanowieniem z 25 marca 1950 r. utrzymał wyrok w mocy. Sąd tak argumentował swoją decyzję: „skazany Gałka nie tylko tkwił w organizacji, ale przejawiał w niej żywą, kierowniczą oraz częściowo samodzielną działalność, a nadto, że kierowany nienawiścią do Polski Ludowej z chwilą przerwania pracy w Delegaturze w związku z wycofaniem się Pszona i dla braku zysku, rzuca się z pełnym zapałem w wir dalszej zbrodniczej działalności, już pod dyrektywami nowego herszta tj. Doboszyńskiego (…) Skazany para się wszelkiej pracy i każdej sposobności, by szkodzić Polsce Ludowej, a czyni to częściowo z chęci zysku a w każdym razie jako zdeklarowany wróg ustroju ludowego i zdrajca klasy chłopskiej, boć przecież jest synem chłopa małorolnego. Skazany był dobrze zorientowany w swojej działalności i z pełnym oddaniem i usłużnie wykonywał polecenia swoich mocodawców (…) Skazany wykazał swoim trzykrotnym – tj. po wyzwoleniu, po zwolnieniu z więzienia i po zaprzestaniu pracy w Delegaturze – powrotem na drogę zbrodni przeciwko własnemu narodowi i państwu, że jest typem przestępcy niepoprawnego, że osoba jego stanowi poważne zagrożenie bezpieczeństwa i spokoju publicznego, że jest nieprzejednanym wrogiem klasy robotniczej i chłopskiej oraz zdecydowanym kontrrewolucjonistą i płatnym agentem obcych organizacji”. Gałka odwołał się od tego wyroku do Bieruta, pisząc prośbę o ułaskawienie. To samo uczyniła jego żona Wiktoria Gałkowa i obrońca, adwokat Judkowski. Bierut skorzystał z przysługujących mu prerogatyw i Władysław Gałka został ułaskawiony 14 czerwca 1950 r. Karę śmierci zamieniono mu na 15 lat więzienia. Jako więzień, zaliczony do kategorii szczególnie niebezpiecznych dla ustroju Polski Ludowej, poddany był ostremu rygorowi, szykanowany przez służbę więzienną, dotkliwie karany. Wiele miesięcy spędził w nieogrzewanej, pojedynczej celi. W więzieniu na Mokotowie przebywał trzy i pół roku, w tym 180 dni w celi śmierci. 29 września 1950 r. został przeniesiony do więzienia w Rawiczu, skąd 4 grudnia 1953 r. przeniesiono go do więzienia we Wronkach. 3 maja 1956 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy obniżył mu karę na mocy amnestii z 27 kwietnia 1956 r. do 10 lat więzienia. 1 sierpnia 1956 r. przewieziono go do Strzelec Opolskich. 27 listopada 1956 r. WSG, na wniosek Naczelnej Prokuratury Wojskowej, udzielił mu półrocznej przerwy w odbywaniu kary. Opuścił więzienie w Strzelcach Opolskich 30 listopada 1956 r. i wrócił do domu w Rzezawie. 12 lutego 1957 r.


Naczelna Prokuratura Wojskowa wystąpiła z wnioskiem rewizyjnym na jego korzyść. Najwyższy Sąd Wojskowy 27 lutego 1957 r. ostatecznie zmienił karę na 8 lat więzienia, o półtora roku niższą od faktycznie odbytej, do więzienia więc nie wrócił. Miał zrujnowane zdrowie, wycieńczony organizm. Nie miał środków do życia, przez ponad dwa lata nie miał mieszkania. W 1959 r. przydzielono mu mieszkanie w Bochni przy ul. Bieruta, które wymagało kapitalnego remontu, na który nie miał środków. Był szykanowany, odmawiano mu wszelkiej pomocy, nie pozwolono na wyjazd za granicę na operację jego siedemnastoletniej, ciężko chorej córce Danucie, która niedługo potem zmarła. Ponieważ nie mógł podjąć pracy w wyuczonym zawodzie nauczyciela, w styczniu 1957 r. przyjął posadę w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Bochni na stanowisku starszego planisty, by pod koniec swej kariery zawodowej dojść do stanowiska dyrektora do spraw ekonomicznych przedsiębiorstwa. 12 marca 1957 r. Referat ds. Bezpieczeństwa KP MO w Bochni założył przeciwko niemu sprawę ewidencyjno-obserwacyjną. Każdy jego krok śledzili agenci: "Kozakiewicz", "Ryszard", Piłkarz". Dopiero w sierpniu 1960 r. zakończono wobec niego czynności obserwacyjne, gdy SB doszła do wniosku, że nie przejawia czynnej działalności antypaństwowej. Wielokrotnie był nakłaniany do wstąpienia do PZPR, ale zawsze stanowczo odmawiał. Nigdy nie wystąpił o rehabilitację. W październiku 1959 r. podjął, w trybie zaocznym, przerwane aresztowaniem studia na drugim roku Wydziału Prawa UJ.

W czerwcu 1963 r. uzyskał tytuł magistra praw. 8 lutego 1965 r. zdał egzamin na stanowisko radcy prawnego, co pozwoliło podjąć mu dodatkową pracę w charakterze radcy prawnego w Miejskim Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej oraz w Powiatowym Przedsiębiorstwie Remontowo-Budowlanym w Bochni. Na emeryturę przeszedł w lipcu 1980 r. Schorowany organizm, zrujnowany długotrwałym pobytem w więzieniu, coraz bardziej odmawiał posłuszeństwa. Zmarł zaledwie 7 miesięcy po przejściu na emeryturę, 9 marca 1981 r. i został pochowany na cmentarzu komunalnym w Bochni. Na wniosek rodziny 20 grudnia 1994 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie pośmiertnie unieważnił wszystkie wyroki wydane na niego. W 2012 r. córka Władysława Gałki, Maria Kamykowska, przy współpracy z historykami IPN, Janem Żarynem i Leszkiem Rysakiem, zebrała przechowywaną niemal w komplecie korespondencję rodzinną z uwięzionym ojcem. „Masz rywalkę Polskę'.

Korespondencja więzienna Władysława Gałki (1949–1956)” to dzieło niezwykłe, obrazujące wewnętrzną przemianę człowieka, postawionego wobec sytuacji ekstremalnych. Z jednej strony była to przemiana duchowa (niewierzący do tej pory Gałka przyjął dar wiary), z drugiej strony tytaniczna praca nad sobą, zwalczanie poczucia beznadziei i wyzbycie się nienawiści do prześladowców. Najpełniej przedstawia to następujący urywek jednego z listów: „Uśmiechnijcie się! bo tatuś się uśmiecha stale do tych cudownych radości, jakie go czekają w Waszym gronie po powrocie. A ja powrócę, choćby się "wszystkie moce przeciwności" sprzysięgły na nasze szczęście, bo Bóg jest z nami. Modlę się o wszystko do Boga, ale w szczególności teraz o to, by Bóg pozwolił mi uczciwie i godnie dotrwać do końca, bo to jest ważniejsze od wszystkiego; wolność wobec tego jest tylko drobiazgiem, który z łatwością winno się odrzucić, gdyby miała kolidować z nimi. Zresztą, co to znaczy być wolnym?! Mnie się zdaje, że być wolnym czasem łatwiej za kratami niż z zewnątrz. A ja się czuję tak bardzo wolnym"…

 

Bibliografia Źródła niepublikowane: IPN Bu 259/177, Pszon Mieczysław oraz 5 innych, akt oskarżenia przeciwko Mieczysławowi Pszonowi, Władysławowi Gałce, Marianowi Pajdakowi, Lechowi Masłowskiemu, Józefowi Lesserowi i Józefowi Łukaszewiczowi; IPN Kr 010/9278, Gałka Władysław. Publikacje: Maria Kamykowska, "Gałka Władysław", w: Małopolski Słownik Biograficzny Uczestników Działań Niepodległościowych 1939-1956, t. 12, Kraków 2007, str. 28-32; Tomasz Jan Biedroń, Władysław Gałka, Noty Biograficzne, Annales Universitas Paedagogicae Cracoviensis, Studia de Securitate et Educatione Civili I, 2010 r., str. 171-172; „Masz rywalkę Polskę”. Korespondencja więzienna Władysława Gałki (1949–1956), red. Maria Kamykowska i Jan Żaryn przy współpracy Leszka Rysaka, Warszawa 2012, stron 440.