Przykładowo, w sferze zainteresowań pionu społeczno-politycznego były następujące sprawy: polityka i zamierzenia PPR w stosunku do ogółu społeczeństwa i innych partii tzw. bloku demokratycznego (PPS, SL i SD), sposoby działania propagandy pepeerowskiej, wpływ PPR na obsady stanowisk w administracji cywilnej, stosunek robotników, chłopów i inteligencji do partii komunistycznej i jej satelitów, rozwój ruchu młodzieżowego, harcerstwa, reakcja różnych środowisk na wystąpienia patriotyczne. Wrzesień 1945 r, przynosi kolejną zmianę: zostaje rozwiązana Delegatura Sił Zbrojnych, przez wielu uważana za kontynuatorkę AK, a powołane Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” (WiN). Wiązało się to z utworzeniem w czerwcu

Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej z byłym premierem rządu londyńskiego Stanisławem Mikołajczykiem jako wicepremierem. Wraz z powstaniem TRJN państwa Zachodu cofnęły uznanie dla emigracyjnego rządu polskiego w Londynie. Kolejnym, zatrważającym opinię publiczną, faktem był kompletnie przemilczane przez Zachód skazanie w Moskwie pod koniec czerwca 16 porwanych przywódców Polski Podziemnej. Przywódcy niepodległościowego podziemia uznali, że jedyną szansą na przywrócenie Polsce niepodległości, a jej obywatelom swobód demokratycznych, jest walka polityczna i zwycięstwo w przewidzianych postanowieniami konferencji jałtańskiej wyborach parlamentarnych – do tego stricte wojskowa DSZ w zupełności się nie nadawała. Na czele Zarządu Głównego WiN stanął ponownie Rzepecki. Wraz z nim przywództwo organizacji objęli inni byli wyżsi dowódcy AK – całkowicie już rozpracowani przez NKWD i UB. Nic więc dziwnego, że zaledwie po dwu miesiącach cały Zarząd Główny znalazł się w rękach bezpieki i przed WiN-em stanęła konieczność powołania nowego Zarządu Głównego. Wybór padł na Franciszka Niepokólczyckiego, prezesa obszaru południowego WiN. Ten przekształcił dowództwo obszaru w nowy Zarząd Główny i tak oto „Janusz” stał się szefem komórki analitycznej najsilniejszej, ocenianej w tym okresie na 30 tys. ludzi organizacji konspiracyjnej w kraju. Nominalnie Kot kierownikiem Biura Studiów przy Zarządzie Głównym WiN został w lutym 1946 r. Charakter jego pracy nie zmienił się. I tak oto skromny instruktor Studium Wychowania Fizycznego UJ (tam pracował oficjalnie od zakończenia wojny), mieszkający przy ul. Zduńskiej 12 w Krakowie, po pracy zmieniał się w szefa kilkusetosobowej siatki wywiadowczej, która w samym Krakwie miała co najmniej 11 lokali konspiracyjnych. Działalność Brygad Wywiadowczych rozszerzona została na obszar Centralny i Zachodni (a więc Mazowsze, Wielkopolskę i Pomorze). Z meldunków, przesyłanych kanałami konspiracyjnymi, jak zwykle tworzono raporty miesięczne (przepisywała je na maszynie zaufana współpracownica - Wanda Kostrzewska), które jednak teraz nie trafiały już tylko na biurko szefa obszaru południowego, ale zasięg ich oddziaływania był nieporównywalnie większy. Raporty Kota otrzymywał m.in. metropolita krakowski kard. Adama Sapieha, prymas Polski kard. August Hlond, wicepremier Stanisław Mikołajczyk i ambasadorzy Belgii i Wielkiej Brytanii. Zadbano też, by otrzymywali je w postaci mikrofilmów: oddział VI Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i delegatura zagraniczna WiN. Przewożeniem materiałów za granicę zajmowali się specjalni kurierzy.

Począwszy od marca 1946 r. „Janusz” z polecenia Niepokólczyckiego nawiązał ścisłą współpracę z członkami zarządu wojewódzkiego PSL w osobach Karola Buczka (redaktor naczelny pisma PSL „Piast”), Mieczysława Kabata i Stanisława Mierzwy. PSL dostarczano miesięcznik obszaru południowego WiN „Informator”, broszury i ulotki. W zamian za to WiN pozyskiwał np. czasopisma PSL, zawierające teksty skonfiskowane przez cenzurę. Współpraca WiN-u z największą (i w zasadzie jedyną) legalną partią opozycyjną tamtych czasów, aczkolwiek bardzo pożądana przez obie strony, musiała pozostać niejawna ze względu na obawy PSL, by w okresie gorączki przed zaplanowanym na czerwiec referendum ogólnokrajowym nie zostać oskarżonym przez komunistów o kontakty z „reakcją”. Niepodważalną zasługą Kota i jego ludzi było dostarczenie materiałów do opracowania „Memoriału Polskiego Ruchu Oporu do Rady Bezpieczeństwa ONZ”. Dokument formalnie podpisały dwie działające z podziemiu partie polityczne: PPS-WRN i Stronnictwo Narodowe, jednak ich autorem był WiN. „Memoriał” nawiązywał w swej treści do Testamentu Polski Walczącej – dokumentu pozostawionego przez samorozwiązującą się na początku lipca 1945 r. Radę Jedności Narodu, czyli podziemny parlament Polski Walczącej. Podobnie jak „Testament” domagał się całkowitego wycofania z granic Polski Armii Czerwonej oraz „wszelkich jawnych i zakonspirowanych pod różnymi nazwami oddziałów NKWD”. Żądano w nim usunięcia obywateli radzieckich z ministerstw i organów centralnych państwa. Apelowano o zwolnienie i umożliwienie powrotu do kraju Polaków wywiezionych w głąb Rosji, a także o amnestię dla wszystkich więźniów politycznych. „Memoriał” domagał się niedopuszczenia PPR do udziału w planowanych na początek 1947 r. wyborach. Uzasadniano to tym, że PPR była w istocie tworem agenturalnym na usługach Moskwy, pozbawionym mandatu społecznego. Autorzy „Memoriału” domagali się od społeczności międzynarodowej wywarcia na polskich komunistów nacisku na jak najszybsze przeprowadzenie wyborów pod międzynarodową kontrolą. Do Memoriału dołączono 26 załączników.

Użytkowników:
1
Artykułów:
62
Odsłon artykułów:
695273
Copyright © 2019 Bocheńscy Żołnierze Wyklęci. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.