W DRUGIEJ KONSPIRACJI

Rzeczą bezdyskusyjną na początku 1945 r było, że z chwilą ruszenia nowej ofensywy Armii Czerwonej (wstrzymanej taktycznie w sierpniu 1944 r., by pozwolić Niemcom utopić we krwi Powstanie Warszawskie) pod kontrolą Stalina znajdzie się już całe terytorium polskie. Dla dowództwa AK (gen. Okulicki) oznaczało to podjęcie dramatycznej, acz nieuniknionej decyzji o rozwiązaniu szeregów tej podziemnej armii (co stało się 19 stycznia) i pozostawieniu setek tysięcy jej członków na lasce i niełasce nowych władców Polski. Dla członków nowej, tzw. „drugiej konspiracji” oznaczało tyle, że odtąd będą robić to samo, co do tej pory, tylko w stosunku do nowego okupanta. Brygady Wywiadowcze nie zostały więc rozwiązane, tylko podporządkowane nowej organizacji konspiracyjnej. Jedno z pierwszych zadań, które na początku 1945 r. otrzymał Kot, polegało na stworzeniu sieci Brygad na terenie powiatu olkuskiego i miechowskiego. Z zadania tego „Janusz” wywiązał się bardzo dobrze, nic więc dziwnego, że „Bazyli” powierzał mu kolejne.

Coraz większy napływ danych z terenu (materiały napływały z dawnych okręgów: rzeszowskiego, śląskiego i krakowskiego AK) spowodował konieczność stworzenia ich archiwum. Zadania tego podjął się właśnie Kot. Wpadł na genialny w swej prostocie pomysł – za miejsce przechowywania konspiracyjnych archiwaliów obrał… archiwum miasta Krakowa. W tym celu w kwietniu 1945 r. wszedł w kontakt z pracownikiem tego archiwum, Henrykiem Műnchem, byłym żołnierzem AK, któremu zaproponował opiekę nad tajnymi dokumentami. Műnch propozycję przyjął bez wahania i z powierzonego zadania wywiązał się doskonale, organizując archiwum w jednym z pomieszczeń budynku przy ul. Siennej, w którym pracował. Materiały wywiadowcze BW leżały więc odtąd w sąsiedztwie innych „legalnych” papierów, a sam „Miśniak” (taki sobie objął pseudonim) nie zdradził się przed kolegami z pracy z tajemnicy drugiego archiwum przez cały czas jego funkcjonowania. W maju zdekonspirowana, wskutek aresztowania szesnastu przywódców Polski Podziemnej (z gen. Okulickim i delegatem Rządu na Kraj, Janem Stanisławem Jankowskim na czele) organizacja „Nie” została rozwiązana i w jej miejsce powołano do życia Delegaturę Sił Zbrojnych (DSZ) pod dowództwem płk. Jana Rzepeckiego. Nowa organizacja przejęła od „Nie” dotychczasowe aktywa, a więc i Brygady Wywiadowcze. Kot awansował dalej i w lipcu lub sierpniu 1945 r. został kierownikiem Biura Studiów Brygad Wywiadowczych przy obszarze południowym DSZ. Na czym polegała jego nowa praca? W największym skrócie można powiedzieć, że został szefem zespołu analityków, którzy opracowywali meldunki wywiadowcze, napływające z terenu, tworzyli z nich comiesięczne raporty i przedstawiali je dowództwu organizacji. Zakres zainteresowań komórki, kierowanej przez Kota, był szeroki. Dotyczyły one trzech podstawowych sfer: zagadnień społeczno-politycznych (te opracowywał sam Kot), dziedziny ekonomicznej (za ich opracowywanie był odpowiedzialny Eugeniusz Ralski, ps. „Biały”, zastępca Bzymka-Strzałkowskiego) natomiast raporty kontrwywiadowcze przygotowywał Paweł Wieczorek-Lewandowski, ps. „Wiktor”.

Użytkowników:
1
Artykułów:
62
Odsłon artykułów:
708289
Copyright © 2019 Bocheńscy Żołnierze Wyklęci. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.